drukarnia
przyczepa
drukarnia2
jesienne
 |  start  |  aktualności  |  archiwum  |  galeria  |  inicjatywy  |  opinie  |  oferta  |  cennik  |  historia  |  redakcja  |  kontakt
   
 start
 aktualności
 archiwum
 galeria
 inicjatywy
 opinie, komentarze
 oferta
 cennik
 historia
 redakcja
 kontakt
              wyszukiwarka
 
U NAS Nr 9 (35) 15 maja 1995 r.

    CO SIĘ OGLĄDA NA OSOWEJ?
           WYPOŻYCZALNIA KASET VIDEO IWA

Na ogół nie oglądam horrorów. Obejrzałem kiedyś z duszą na ramieniu "Ptaki", "Mumię", "Frankensztaina" i to mi wystarczyło na bardzo długo. Do czasów "Drakuli". "Wilk" Mike'a Nicholsa jest klasycznym horrorem. Poza tym jest świetnie skonstruowaną i doskonale obejrzaną historią z udziałem niesamowitego Jacka Nicholsona i ślicznej Michelle Pfeiffer.

Bohaterami "Wilka" są wilkołaki w rzeczywistym świecie. Znajdujemy tam wszystkie znane z innych tego typu filmów i literatury ("Wilka stepowy" - Hermana Hessego) wątki grozy, fantastyki, parapsychologii i specyficznej filozofii. Randall (Jack Nicholson) jest nowojorskim wydawcą - zróżnicowanym i podstarzałym, dla którego życie już dawno utraciło swój smak.
Wszystko się jednak zmienia, kiedy pewnej śnieżnej nocy, na pustej drodze, Randall zostaje ugryziony przez wilka. Od tej chwili zaczyna on obserwować i siebie tajemnicze zmiany.

Z czasem główny bohater odzyskuje młodzieńczy wigor, wyostrzają się jego zmysły słuchu, wzroku i węchu. Powraca wilczy apetyt. Randall odkrywa u siebie niespożyte siły, przydatne mu do walki z jego podstępnym szefem, fałszywym przyjacielem i niewierną żoną. Zdobywa też serce pięknej i znacznie od niego młodszej Laury, córki szefa (Michelle Pfeiffer).

Paradoksalnie jest to opowieść o kimś, kto traci swoje człowieczeństwo i nie staje się przez to kimś gorszym, jakąś bestią, ale istotą, która potrafi skutecznie walczyć ze złem. Czy nie jest trochę tak, że cała nasza kultura, moralność, prawo zmierzają do tego by zagłuszyć nasze sumienie, zamazać kryteria? Wolność, którą zostaliśmy obdarzeni, która odróżnia nas od zwierząt, wolność do wyboru między dobrem, a złem sprowadzają się w rezultacie do wyboru między większą, a mniejszą korzyścią. A tak naprawdę, w naszych codziennych wyborach wahamy się między mniejszym, a większym złem. Dobra nikt nie wybiera, bo to się nie opłaca. Kiedy nadchodzą barbarzyńcy (prawdziwe zło nie znające moralnych wahań) jesteśmy bezbronni, nie potrafimy skutecznie walczyć. W historii często się zdarzyło, że wspaniale rozwinięte cywilizacje, syte i bogate społeczeństwa były bezsilne w konfrontacji ze zwykłą brutalną siłą.

W pewnym sensie "Wilk" pojawia się jako trochę fantastyczna i niebezpieczna pokusa. Może należy odrzucić całe to człowieczeństwo, poszukać w sobie zwierzęcego instynktu, zaufać mu i wierzyć, że odtąd wszystko będzie proste. Bohater filmu tak właśnie postąpił. Czy nie ma jednak innego wyjścia? W filmie znajdujemy wskazówkę: szansą jest amulet, symbol, sacrum, chroniący przed zezwierzęceniem. Amulet stanowi ostatnią więź z cywilizacją ludzką. Randall - Jack Nicholson go odrzuca, by zwyciężyć zło. W życiu takim jedynym ratunkiem wydaje się tylko religia. Dekalog. Może są to zbyt daleko idące wnioski. W końcu "Wilk" to tylko horror, sprawnie zrealizowany z doskonałymi kreacjami aktorskimi gwiazd.
Jeżeli, tak to tym bardziej zachęcam do obejrzenia tego doskonałego filmu.
Leszek Stępniak

    ZWYCIĘSTWA OLIMPII
           SPORT

Trwa runda wiosenna rozgrywek "B" klasy. W kolejnych dwóch meczach piłkarze Olimpii Osowa odnieśli dwa zwycięstwa. W meczu, przed własną widownią, nasz zespół wygrał 2:0.
z zespołem Ex Siedlce. Przypomnimy, że w rundzie jesiennej wynik był niekorzystny dla osowiał i była to jedyna porażka naszego zespołu. Rewanż w pełni się udał, mimo iż, mecz należał raczej do słabszych. Zespół przeciwnika nie przeprowadził w ciągu całego meczu żadnej wartej obejrzenia akcji. Osowianie zaś, po raz kolejny, okazali dużą nerwowość. Nerwowość kilku młodych piłkarzy widać też braki kondycyjne. Postacią numer jeden na boisku był Krzysztof Mielcuszny, zdobywca obu bramek dla Olimpii.
W kolejnym meczu Olimpia wygrała na wyjeździe z zespołem Kokoszek 2:1. W dniu 13 maja na stadionie na Kukawce miał się odbyć mecz z zespołem Zaborni. Z uwagi na nieprzybycie gości zespół Olimpii wygrał walkowerem.
M.R.

 

 |  start  |  aktualności  |  archiwum  |  galeria  |  inicjatywy  |  oferta  |  cennik  |  redakcja  |  kontakt  | 

 

 

Copyright MER Studio 2006.